Ostatnie miesiące to umocnienie się mody na azjatyckie kosmetyki. W polskich drogeriach stacjonarnych, a także w sklepach online z kosmetykami, można kupić coraz więcej specyfików różnych azjatyckich marek. Prym wiodą te z Korei oraz Japonii. Skąd wziął się ten fenomen oraz dlaczego kosmetyki z Azji są tak popularne na całym świecie?

Zniewalająca uroda Azjatek

Wszystko zaczęło się od tego, że mieszkańcy innych części globu zaczęli doceniać nieskazitelną cerę Azjatek. Mają one skórę o idealnie jednolitym kolorze, która bardzo długo wygląda młodo i świeżo. Kobiety zechciały zachwycać promienną cerą niczym Koreanki czy Japonki. Zaczęły zatem sprowadzać kosmetyki produkowane na rynek azjatycki. Okazało się, że tamtejsze laboratoria kosmetyczne intensywnie pracują nad tym, by co rusz pozyskiwać nowe ekstrakty z roślin, a nawet ze zwierząt. W kosmetykach z Azji nie zadziwiają zatem kremy czy maseczki, w których składzie wykorzystano śluz ślimaka. To zupełnie naturalny dla nich składnik, który trudno spotkać w kosmetykach nie pochodzących z Azji.

Na jakie kosmetyki z Azji warto postawić?

Azjatki pielęgnują swoją cerę według dosyć skomplikowanej metody siedmiu kroków. Jest tam zatem i oczyszczanie i złuszczanie, nawilżanie cery, oraz przygotowywanie jej pod makijaż. To właśnie w kosmetykach azjatyckich po raz pierwszy zaczęto proponować konsumentkom produkt, jakim jest wodny krem. To bardzo lekki kosmetyk, mający rzadką konsystencję, który bardzo szybko się wchłania i niesamowicie nawilża skórę. W zalewie kosmetyków z Azji z pewnością warto postawić na maseczki w płachcie. To właśnie one są jednym z największych hitów, świetnie sprzedają się w każdej drogerii.

Azjatyckie maseczki w płachcie

Maseczki w płachcie pokochały wszystkie Polki, bo to kosmetyk tak prosty i przyjemny w używaniu, że na jego stosowanie znajdzie czas nawet najbardziej zapracowana i zabiegana kobieta. Kosmetyki w płachcie to hit, zawierają mnóstwo drogocennych składników i ekstraktów, a przy tym zaprojektowane zostały tak, by dzięki płachcie równomiernie rozprowadza się na skórze i szybciej wchłaniać. Warto stosować azjatyckie maseczki z wyciągiem ze śluzu ślimaka, albo jadu żmii. Chociaż mogą brzmieć trochę kontrowersyjne, przenoszą naprawdę znaczy wygląd poprawy dla cery, szczególnie zmęczonej i pozbawionej witalności. Poza tym warto zaopatrzyć się również w lotion do twarzy. To kosmetyk, który generalnie stosuje się tak jak tonik, jednak ma on bardziej gęstą konsystencję. To zresztą jeden z siedmiu kroków azjatyckiej pielęgnacji, którą interesuje się coraz więcej Półek.